Cały dzień przesiedziałam w piżamie, a ponieważ nie lubię się nudzić to maszyna poszła w ruch.
Szczerze mówiąc jestem zadowolona z efektów :)
Na chwilę obecną potrafię uszyć bluzkę na ramiączkach (z rękawkami nie umiem ;( )
jakieś sukienki, czapki. Spodnie, które ostatnio uszyłam troszkę mnie przeraziły xd
i muszę poćwiczyć ich szycie. Tak samo jak z bluzkami. A o bluzach już nic nie mówię xd
Za nie aktualnie się nie biorę, bo wiem że mi nie wyjdą xd
Postanowiłam, że zamówię parę materiałów.
Oczywiście strona od Rudej Myszy :D
"Dzieła", które powstały dzisiaj pokażę jutro, bo zdjęcia przy sztucznym świetle są beznadziejne.
Ale rano pstrykłam zdj Tey w czapeczce i szaliku :D
Nie myślcie, że to wydziergałam xd Miałam taką starą bluzkę, w której nie chodziłam,
więc nożyce poszły w ruch, maszyna zszyła i oto mamy :D
Moja mama uważa, że w samej czapce wygląda jak raperka xd
A przy okazji to kupiłam nową maszynę.
Jestem z niej bardzo zadowolona.
A na lalkę i tak starczy.
Tylko kurczę blade nie wiem jaką kupić.
Raczej teraz kupie Pullip, a następnym razem Blythe, czy może Taeyang :D
Bardzo bym chciałam Tiphone <3
Ona miała być pierwsza, ale nie było jej, więc zdecydowałam się na moja Amarri i w sumie nie żałuje tej decyzji.
Dość długo myślałam nad kupnem pierwszej lalki i byłam pewna na 100 %, że chcę Tiphone, a tu nagle piszą mi, że jej nie ma. Jakie było rozczarowanie z mojej strony.
I znowu myślenie jaka lalka to powinna być.
No i powiem szczerze, że Amarri na początku wgl mi się nie podobała.
A te jej włosy w szczególności. Ale kiedy znalazłam odpowiedniego wiga to, jak i lalkę
tak i włosy kupiłam w tym samym dniu.
No cóż. Na wiga jeszcze czekam, a do aktualnych włosów zdążyłam się przyzwyczaić
chociaż są gigantyczne i strasznie puszyste, i rożne śmieci w nie wchodzą i trochę ciężko je wyciągnąć xd
ale taki problem to nie problem :)
No to jt na pewno pojawi się jakaś notka.
Pozdrawiam :)