Dziewczyny skorzystały, że mam zły humor od rana.
A jak tak mam to muszę się czymś zająć. Tak więc maszyna poszła w ruch.
Naszyłam się, a naszyłam. Nie pokaże dzisiaj, ale może jutro.
Nie chciało mi się stroić dziewczyn.
W sumie zaczęłam szyć bo dawno nic nie powstało, a z resztą przez pewnie okres tez nic nie powstanie ;)
ale widzą Ci co mają wiedzieć, więc ciiiiii! (;
Ale Phoebe i tak się pochwali jedna bluzką.
Uwielbiam ją w pastelowych kolorach <3
i taką też bluzkę dostała. Delikatna różowa krateczka, mmm <3
I mam pewien problem co do wiga Tey.
Okazało się, że mają jakieś opóźnienie i przyjdzie najwcześniej pod koniec września, albo później :|
i chyba odmówię dalszej współpracy z villemoart i kupie wiga na ebayu.
Gdybym widziała od początku to bym się w to nie pakowała.
Nie będzie to blond wig, ale jednak rudy. Tak ustaliłam z pewną Rudą Panią :3
Może zamówię go w tym samym dniu co Danbo ^_^
Czyli już nie długo ^_^ bardzo niedługo.













