piątek, 19 sierpnia 2011

horror ;D

Tea i Will postanowili oglądnąć horror :D 




TV : aaaaaaaaaaaaaaaa!
Tea : <o matko!>


T : <nie wytrzymam>


T : <aaaaaaaaa!>
W : y?


W : Tea, wszystko dobrze?
T : yyy, tak. Tylko trochę się przestraszyłam jak urwało jej głowę.


W : Nie bój się. Jesteś ze mną.


T : <aaa, zaraz się rozpłynę> ;)

No słodcy są ;D hah ;D


Will'ek ^^




W : hy?



W : Zostaw mnie! 

No i tyle XD 



wtorek, 16 sierpnia 2011

danbołołoł :D

Musze się pochwalić ^^
Kupuję danbo :D
jejejejejejejejejejejejejejejeje!
nareszcie mój kartonowo-plastikowy ludek będzie ze mną ^^
najpóźniej pojawi się u mnie pod koniec września.
Tak, totalny spontna ^^
łiiiiiiiiiii!



właśnie tak będzie biec do mnie z wyciągniętymi rączkami ^^
ale się cieszę :D


PS. Tak, pojechałam do Warszawy, ale wzięłam ze sobą laptopa i Phoebe ^^

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

(nie) lalkowo

Najprawdopodobniej jutro wyjeżdżam do Warszawy -,-"
nie mam ochoty tam jechać. Nie lubię tego miejsca i tyle.
Wolałabym do Krakowa lub Wrocławia. Ale cóż. Jak mus to mus.
Tak, więc nie bd mnie 2-4 dni. Ale może nie pojadę? 
Mam nadzieję.

Dzisiaj porobiłam parę zdj Phoebe. Tak, znów.
Nie pokaże ich dzisiaj, ponieważ jestem taka leniwa, że nie chcę mi się ich zgrywać. 
I uszyłam rajciochy i spodenki ^^
Nic mi się nie chcę więc nie wysilam się a bardzo.
I muszę się pochwalić bo zrobiłam porządek w ciuchach plastików ^^
Bo parę chwil temu miały wszystkie wrzucone do 'pokoju'.

A dzisiaj zdj takich tam paści.







Tak, jeden pajac ma urwana głowę, ale nie zamierzam jej przykleić bo osobno wyglądają uroczo ^^
łahahahahahahahaha :D
a królik ma urwane ucho, ale nie mam pojęcia gdzie jest. 
Jest starszy ode mnie więc...





 

niedziela, 14 sierpnia 2011

My sweet Phoebe ^^

Dzisiaj porobiłam parę zdjęć.
Jutro mam nadzieję, że pogoda dopiszę i będą jakieś lepsze i więcej ;D
Z dzisiaj moje ulubione to, to drugie ^^
A może jutro się pobawię stop motionem? ;D
Tak, zazdrościmy Rudej Myszce ^^







nowy przyjaciel

Phoebe pozazdrościła Lunce ;) 
A czego? 
Sami zobaczcie ;)



P : Wiecie co znalazłam? To jest małe i bardzo ładne.



P : To biedronka! Ma na imię Matylda i lubi seeeerrrr, i podróże. Mam pomysł!



P : Zamieszka w klatce, którą nam kupiłaś.
J : Ale to klatka dla ptaków. Nie będzie za duża?
P : Nieee.


P : I proszę! Pasuję jak ulał :D
J : Wiesz, że Tea chcę kupić papugę.
P : Wiem, to wtedy Teresa się wyprowadzi. Gdyby znały się z Aurorą to by były na pewno przyjaciółkami ^^


A tak naprawdę to biedronkę kupiłam we Flo za 3.90 
Był też pająk, ale o wiele większy. Biedronka to magnes, dodatkowo miała jescze przy sobie takie kółeczko magnes i można ją gdzieś przyczepić ^^ Np na grzywkę lalki ;D (patrz wyżej)

sobota, 13 sierpnia 2011

50 :D

Pięćdziesiąty post ;D
trochę się nazbierało. Wytrwałam ;D
I raczej wytrwam jeszcze trochę.
Więc będziecie się ze mną jeszcze męczyć.

Skoro to pięćdziesiątka to trzeba coś ważnego nabazgrać.
Więc może napisze, że blogspot pozwolił mi poznać wielu wspaniałych ludzi.
Mam wrażenie, że niektórych z nich znam od paru lat.
Cieszę się, że tu zaglądnęłam. 
Chyba jestem nawet uzależniona od niektórych blogów ^^
Wchodzę na nie nawet parę razy w ciągu dnia.
I nie wyjdę z nich póki nie zostawię jakiegoś komentarza ^^
hehehe ;D 
Tak więc chcę podziękować tym wspaniałym ludziskom ;D
Nie będę tutaj wymieniać bo mi się nie chcę.

Chcę także podziękować ludziom, którzy odwiedzają mojego bloga. 
Z przyjemnością patrzy się na statystyki ^^
a ponieważ wchodzą tu ludzie z różnych krajów napiszę jeszcze po angielsku, a co! :D

Thank you very much people who visit me.
sorry for errors ;)

Mam nadzieję, że dobrze to napisałam ;) 
bo jak nie to się skompromituje XD
ale to nic XD najwyżej Ruda Mysz mnie poprawi i ja wtedy tez poprawię i będzie gicior ;D 

A teraz napiszę jak zaczęła się moja pasja do Pullip'ów, Dal'ów i innych lalek.
Powiem tylko tyle, że ta pasja zaczęła sie dzięki Mirelli Von Chrupek.
Oglądałam Dzień Dobry TVN, a tu nagle ona ;D 
zachwyciłam się jej lalkami, ale jakoś zapomniałam o nich.
I tak po paru miesiącach coś strzeliło mi do głowy.
Nawet nie pamiętam dlaczego. 
I zaczęłam szperać. 
I tak oto znalazłam Pullip'y, Blythe i inne ;D
Następnie znalazłam polską stronę z lalkami.
Dość długo zastanawiałam się nad kupnem pierwszej lalki.
Myślałam nad wszystkimi za i przeciw. 
Były takie chwile, że myślałam 'Chyba jestem głupia! Nie dam tyle kasy za lalkę'
Po czym za raz pojawiała się myśl 'Rany, ale one są cudowne'
I tak oto zdecydowałam się na pierwszą lalkę. Miała to byś Tiphona, ale w polskim sklepie nie było jej w magazynach, więc kupiłam Amarri. I nie żałuje ;D
I tak moja pasja się pogłębia i coraz bardziej uzależnia.
Na bank pojawi się jeszcze wiele lalek m.in. Blythe, którymi są zachwyceni moi rodzice ;) 
hehehe ;)
I chyba to by było na tyle ;)

wpadła  i nie chcę wylecieć ;)















sialalalalalalalalalalalala ;D

Dzisiaj nie pojawi się moja plastikowa ekipa, ale jutro, a raczej dzisiaj za parę godzin, możecie się spodziewać Phoebe ;)

A na chwilę obecna uciekam bo trzeba w końcu iść spać, c'nie ;D