- Tea chodź ze mną.
- Po co?
- No chodź.
- OMG! Przyszli!
- Aaaaaa!
- Muszę ich stąd wydostać.
- Może Ci pomogę.
- NIE!
- Gińcie papierzyska!
- Widzisz! Widzisz! Widzisz! To moja przyszła przyjaciółka!
- Nie bój się, zaraz Cię wydostanę!
- O rany! Mój chłopka!
- Kto? Ale...
- Już lecę mój ukochany!
- A!
- Nic Ci nie jest?
- Niee.
- Głupie papierzyska!
- Wynocha mi stąd!
- Ty to będziesz sprzątać.
- Okej, okej...
- Aaaaaaa! Jest tam!
- A gdzie miałby być. Uspokój się kobito!
- Musze go uwolnić!
- Zaraz będziesz wolny!
- Jakiś Ty piękny!
- Odsuń się! Też chcę go zobaczyć.
- Może Ci pomóc?
- No dobra. Wyciągnij go.
- Zaraz będziesz z nami!
- O rany! Co się dzieje?
- Czeeeeeść! Jestem Tea, a to Twój nowy dom.
- Jak mam na imię ogromna kobieto?
- Phoebe.
- No dobra.
- Witaj w domu.
- Dziękuję.
- A to kto?
- To nasz kolega :D
- Pomóżmy mu bo się sam chłopaczyna nie wydostanie.
- O gasz! Gdzie ja jestem?
- Aaaaaaaaaa! Jesteś!
- Tak jestem, ale spokojnie kobieto!
- Przeprasza, no ale jestem taka podekscytowana. A wgl to jestem Tea.
- A Ty jesteś Will.
- Doobraa.
- Nie wygłupiaj się i wstawaj.
- Witaj w domu Will.
- No dzięki.
- Will poznaj Phoebe. Przyjechała razem z Tobą.
- Hej. To tak jakbyśmy byli rodzeństwem :D
- No w sumie :D
- A to jest nasz pokój.
- Trochę za różowo jak dla faceta, ale ważne, że jest.
No i tak zostali przywitani XD
Tea strasznie wariowała XD no ale cóż, ma to po mnie :D
Wgl jestem bardzo zdziwiona strojem Phoebe.
Jest taki idealny i tak wykonany. Różni się (wykonanie) od oryginalnego stroju Tey.
I ma cudowne podkolanówki i opaskę, i taka halkę, która może być normalna spódnicą :D
A jej włosy to są takie mięciutkie <3
Willa z resztą też, tylko się tak dziwacznie z tyłu układają.
UWIELBIAM ICH <333