Byłam w szoku kiedy na pół godziny wyszło słońce.
Więc szybciutko wzięłam moją ulubienicę i aparacik i poszłam porobić zdjęcia.
- Musimy porozmawiać.
- Dobra.
- No bo wiesz, cały czas Ty mi robisz zdjęcia...
-... A ja? Może się zamienimy?
- No raczej nie. Nie udźwigniesz aparatu i jeszcze mi go rozwalisz.
- Grr! No to jak mi nie chcesz dać to mi kup!
- Pomyśle o tym. A może sama sobie kupisz?
- Co?! Jestem na Twoim utrzymaniu więc powinnaś TY mi kupić, a nie.
- Nie sądzę, aby aparat był potrzebny do życia.
- Jakoś ty nie umiesz bez niego żyć.
- Gdzie idziesz?
- Nie odzywaj się do mnie!
No i powstała historyjka XD
A teraz uciekam i idę oglądać ' W krainie Bogów '





